Po co wymyślono Internet...
Drogi Czytelniku (słownie: dwie sztuki)!
Zapewne zastanawiasz się, czemu ma służyć zadane w tytule pytanie, skoro nawet niezbyt wyedukowany w tym zakresie użytkownik jest w stanie wywieść czy domniemać powody, dla którego stworzono to fenomenalne medium. Mylisz się jednak bardzo. Oto bowiem za sprawą Potwora Trekkiego poznałem niedawno odtajnione fakty.
We wtorek rano, listonosz wręczył mi wraz z pozostałą korespondencją twardą tekturową kopertę. Trochę się zdziwiłem, nikt bowiem nie z moich znajomych czy klientów nie zapowiadał przesyłki pocztowej. Usiadłem za biurkiem i wtedy zrozumiałem, że Samuel musiał znaleźć jakiś ciekawy materiał, skoro zdecydował się go przesłać pocztą. Rzeczywiście, w środku znajdowała się płyta z nagraniem musicalu Avenue Q. Pamiętam, że kiedy w sierpniu 2003 roku spotkałem Samuela w Jerozolimie, opowiadał mi o tym porażająco śmiesznym, dosadnym, a mimo to wciąż romantycznym musicalu, wystawianym w Golden Theater na Broadwayu. Kiedy spojrzałem na okładkę płyty (symbol graficzny musicalu na obrazku poniżej), niemal natychmiast przypomniałem sobie o muppeto-podobnych lalkach występujących w tym spektaklu u boku ludzki.
Ale ja spektakl znałem jedynie z krótkich zwiastunów oraz zdjęć. Samuel przysłał mi jednak oprócz ogólnodostępnej płyty małą niespodziankę, na wagę złota. Koperta zawierała pełne nagrania prób do spektaklu z udziałem znanego mi Johna Tartaglia (mógłbym się w Johnie zakochać) oraz prób do aktualnie wystawianej wersji, w której na miejsce Johna wszedł młody, obiecujący (trochę słaba moc głosu, choć bardzo piękna barwa) Barrett Foa
– chłopak moim zdaniem przecudnej urody i z młodzieńczym zapałem (no cóż zakochać się to mało). Dzisiaj już mogę swobodnie powiedzieć, że John Tartaglia był zdecydowanie lepszy, ale ma on tę rzadką umiejętność przykuwana uwagi nie tylko kukiełką, ale i swoją charyzmą. Barrett jest jak mi się wydaje młodszy (w sumie to trudno powiedzieć, ponieważ Barrett bardzo ukrywa swój wiek, więc zapytam chyba Samuela) a przynajmniej na to wskazywałaby jego gra.
Ojojoj! Kredki mi się rozsypały po podłodze. A przecież miałem wyjaśnić w jaki sposób Potwór Trekkie (także jeden z kukiełkowych bohaterów Avenue Q) uzasadnia powstanie Internetu. Po niżej zamieszczam filmik do obejrzenia. Filmik nie wiele ma wspólnego z postaciami z musicalu, ale też jest na swój sposób uroczy. Ścieżka dźwiękowa pochodzi z oficjalnego nagrania musicalowego. Poniżej zamieszczę też linki z oryginalnymi krótkimi filmikami. Niestety z uwagi na prawa autorskie mogę dać link tylko do tego co oficjalnie upublicznili producenci.



6 Comments:
Drogi Czytelniku (słownie: dwie sztuki) <- nie przesadzaj :) Przecież od czasu do czasu zaglada tu także Walpurg (czyli trzecia sztuka) i Wojtek :P
Ten dzieciak ze zdjęcia fajny, ale to dzieciak, osobiście bym się nie zakochiwał.
A co do piosenki - nie znam angielskiego. Na dodatek odtwarza mi się to w zrywach po 10 sekund, bo potrzebowałbym coś tam dodatkowego zainstalowac (inną wersję maszyny java?) ale nie mam pojęcia co.
Hejka...Nie znam sie na musicalach i teatrze.Dzis jade na dwa mecze do Grudziadza,jutro i niedziele tez tam zawitam.Ogolnie u mnie nudy.Mama przyrzadza obiad w kuchni i zalatuja do mnie piekne zapachy az glodny sie robie :) W poniedzialek wyjezdzam,ale mi sie nie chce wole zostac tutaj w swieciu no ale coz mama mowi ze juz dawno nie bylem u babci wiec trzeba pojechac.Reke coraz lepiej no ale to dopiero tydzien jutro bedzie jak mam w gipsie.Mam nadzieje ze szybko wroce do gry i zdaze na przed ostatnie mecz w lidze ... Mam nadzieje ze wpadniesz na ostatni meecz ale powiadomie cie kiedy bedzie :) Pozdrawiam papapapap
Spróbowałem posłuchać jeszcze raz - czy dobrze wyławiam, że internet powstał FOR PORN?
Ładna mordka :-)
Dziękuję serdecznie, że dajesz o sobie znać. :) Dziękuję przyjacielu
Shalom przyjacielu zapraszam na i PEACE ... POZDRAWIAM ODPISZ
Prześlij komentarz
<< Home