czwartek, maja 19, 2005

Dyskryminacja

Jestem oburzony. Jestem poruszony. Jestem obrażony.
Tak pokrótce mogę określić to co prezydent tfu Kaczyński wyczynia.
Określenie, że parada wolności (cokolwiek by to nie było) jest sprzeczna z katolickim światopoglądem mnie obraża.

Nie jestem, nie byłem, i nie mam zamiaru być wyznawcą religii katolickiej. Nie oznacza to, że nie szanuje jej wyznawców. Przypominam jednak, że:
my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
równi w prawach i w powinnościach
wobec dobra wspólnego – Polski…

Obrażono moje uczucia religijne (mimo, że moja religia potępia homoseksualizm).

Nie mam ochoty udowadniać, że polski porządek prawny wywodzi jasny rozdział państwa i religii. To są fakty. Jeśli ktoś tego nie potrafi zrozumieć, a polscy geje i lesbijki (kolejność przypadkowa) nie reagują, to znaczy, że Polska państwem prawa (a tym bardziej sprawiedliwości) nie jest, nie była i nic nie wskazuje, że miałaby być.

1 Comments:

At 12:27 AM, Anonymous Anonimowy said...

Otóż jesteś w głębokim błędzie. Że "polski porządek prawny wywodzi jasny rozdział państwa i religii" to nie fakt, tylko teoria. Faktem - czy też raczej rzeczywistością - jest natomiast, że Polska to kraj wyznaniowy, w którym religią panującą jest rzymski katolicyzm. A jakakolwiek gejowska parada - nawet gdyby wszyscy geje byli zakwefieni, szczelnie ubrani od stóp do głów, owinięci w jakieś czarczafy niby pobozne muzułmanki - to "demoralizujące wydarzenie o charakterze seksualnym".

 

Prześlij komentarz

<< Home