czwartek, sierpnia 31, 2006

Ad verba magistra

Przeglądając prasę podczas porannej kawy omal nie zdębiałem dowiedziawszy się, jak polski premier w Brukseli ratował naszarpnięty wizerunek Polski. Dlatego zdecydowałem się wszystkim zadedykować napisany przez Andrzeja Waligórskiego (mam nadzieję, że mi Pan wybaczy, Panie Andrzeju) czterowiersz z cyklu Bajeczki babci Pimpusiowej. Niech posłuży on za komentarz tych wydarzeń.


Udzielał raz wywiadu kotek, że jest zdrowy,
Wtem uszki mu opadły, oczki wyszły z głowy,
Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna,
Wreszcie zdębiał, ocipiał, zesrał się i umarł. Amen.

Z cyklu: Bajeczki babci Pimpusiowej; Andrzej Waligórski

3 Comments:

At 7:04 PM, Anonymous Anonimowy said...

Piękna puenta :)

 
At 9:52 PM, Anonymous Anonimowy said...

dobre podsumowanie

 
At 12:53 AM, Anonymous Anonimowy said...

Biedny kotek...

 

Prześlij komentarz

<< Home